Simone Weil - komentarze | |
| Strona nr: 1 --- Wszystkich: 2 [pierwsza] --- <- poprzednia -+- nastepna -> --- [ostatnia] | |
| Wpisz się do KSIĘGI GOŚCI -> | |
|
imię: Marcin miasto: Kraków data: 2009-06-07 15:48:06 |
email: cheswaw gg: 6993571 www: http://brak |
| a co sądzicie o filozofii religii,którą Rush Rhees poskładał z kawałków Simone Weil,Wittgensteina i Kierkegaarda?jeśli tylko ktoś pasjonuje się takimi rzeczami zapraszam na gadu
poniżej wpisuję wiersz "Modlitwa Simone Weil",który kiedyś napisałem,lużno związany z jej myślą w niektórych aspektach,nie jest doskonały(powtórzenia,dłużyzny)ale nie jest też konsekwentnie poetycki-bardziej zależało mi na wyrażeniu myśli niż na urodzie wiersza Modlitwa Simone Weil Kochać Cię przez Troi ruiny poprzez murów zwał Carthago dawnej poprzez łagry i okopy Verdun i przez bitwy znad Sommy i Marny Pozwól mi kochać Cię przez to wszystko trupów stosy i kolonie karne przyjmę je jako twój pocałunek zmiel mnie panie-jestem twoim ziarnem Bowiem miłość nie jest pociechą i nie po to w ciemne schodzi doliny żeby belkę krzyża z barków ściągać tym co dżwigać nie mają już siły Pozwól Panie przyjąć mi bez skargi znamię,które noszą niewolnicy niech skosztuję napoju pogardy tak jak Ty na Golgocie chcę być niczym! Pozwólmi być Twoim drugim Hiobem -niech konanie moje będzie twarde przecież wiem już,że w Twej Świętej mowie znaczy "kocham" nawet suchość w gardle Gramatyka słów twoich jest prosta choć tak wiele znasz różnych przypadków w niej jednako ogień,wojna,chłosta to odmiany czułych westchnień kochanków Pozwól mi być Twoim drugim Hiobem iść za Tobą z ufnością dziecka i zawisnąć na krzyżu przy Tobie -tak niewielu chce być z Tobą i w klęskach Bowiem miłość nie jest pociechą i nie po to Byłeś między nami by od warg twych oddalić kielich gdyśmy we śnie wszyscy zlegli w Gethsemani Kochać Cię przez Troi ruiny poprzez murów zwał Carthago dawnej przez żołnierskie zbiorowe mogiły -miłość nie jest pociechą,jest światłem! Pozwól mi być Twoim drugim Hiobem iść twą drogą z ufnością dziecka choćbyś w kamień mnie obrócił jak Niobe Niech ten kamień też będzie na klęczkach Kiedy płaczesz miłości umarłej jak Elektra zmarłego Oresta Zmartwychwstały tę ramieniem obejmie co do końca była Mu wierna Kiedy płaczesz po miłości zeszłej jak Elektra po zmarłym Oreście zmartwychwstały tę ramieniem obejmie co nie czeka niczego już więcej Wiem kim byłam,wiem że przeszkadzałam świat ci cały przytulić do piersi przycupnięta na krawędzi Graala brudu pył na naczyniu twoim świętym Choć w młodości nie byłam przy Tobie to przejrzałam kulisy tej sceny proszę uczyń mię zniczem na twym grobie zapalonym ręką Magdaleny A gdy przyjdzie trzeci dzień-poranek aniołowie roztworzą wierzeje zmartychwstając strącisz mnie o Panie wypalony knot--spadnę na ziemię... |
|
![]() |
![]() |
|
imię: Monika miasto: Szczecin data: 2006-03-19 16:52:09 |
email: donna_anna gg: www: |
| Dziękuję za tę stronę, szkoda, że tak rzadko są nowe wpisy. Od lat czytam S.W., bardzo mi pomaga np. na kryzysy wiary. Boję się tylko, że w dzisiejszych powierzchownych czasach może stać się wygodnym sztandarem zarówno dla tzw. poszukujących, jak i dla feministek, trockistów, anarchistów etc. Bo „Simonka” staje się powoli czytana, na szczęście...
Pod wpływem lektury jej myśli napisałam jedyny w moim życiu wiersz :)) Zbyt krucha na ten świat pneuma w kombinezonie z nadrukowanym numerem jak z Auschwitz lub Ravensbruck i okruchami tytoniu w kieszeni (w drugiej kieszeni Platon) idzie rue Descartes obmyślając, jak z krzyża zrobić dźwignię zdolną poruszyć glob mija Go nie widząc „Querens me sedisti lassus” Simone dopala gauloise'a i stawia krok nad otchłanią |
|
![]() |
|
imię: lara miasto: Poprad (Slovakia) data: 2006-02-13 18:31:58 |
email: lubarusnakova gg: www: |
| Dakujem za Simobe Weil. Nasla som na Vasej stranke mnoho dlho hladanych textov. Som presvedcena, ze tato filozofka ma co povedat nasej dobe. | |
![]() |
![]() |
|
imię: Grzegorz miasto: Ruda Śląska data: 2005-07-22 15:02:41 |
email: greg308 gg: www: |
| Simone była świętą bez dwóch zdań tak jak Bach. Przeczytałem wszystkie książki Simone z Biblioteki Śląskiej a teraz rozkoszuje się "Dziełami". Nie ma w Polskim tłumaczeniu książki "chodzącej" po internecie "Waiting for God". Chętnie bym ją przetłumaczył, dla Simone i tych, którzy jak ja ją kochają.
Grzegorz |
|
![]() |
|
imię: Kajetan miasto: Białystok data: 2005-03-21 03:02:19 |
email: kajkeron gg: www: |
| To będzie chyba pierwszy komentarz od jakiegoś roku... Bardzo się cieszę że znalazłem taką stronę. Simone Weil jest od jakiegoś czasu moim największym i jedynym "autorytetem" w sprawach... niemal pod każdym względem. Mam wrażenie że jeśli ktokolwiek kiedykolwiek był bliski prawdy to Weil. No więc cieszę się że jest takie forum... i udzielam mojego błogosławieństwa... i pewnie się jeszcze odezwę.. Wszystkiego dobrego. | |
![]() |
|
imię: asia miasto: data: 2004-03-21 21:50:35 |
email: yoapi gg: www: |
| Gosiu,bardzo Ci dziękuję za tą wspaniałą stronę...!!!
S.W. napisała tyle fantastycznych rzeczy,jestem szczerze wdzięczna,że mogłam je tu u Ciebie, Gosiu, znaleźć.Życzę powodzenia w dalszej pracy! |
|
![]() |
|
imię: Monika miasto: Warszawa data: 2004-01-16 17:50:54 |
email: gg: www: |
| Cóż mogę powiedzieć oprócz tego, że cieszy mnie, że ta strona istnieje... | |
![]() |
|
imię: Małgorzata miasto: data: 2003-11-28 16:14:37 |
email: gosh99 gg: www: |
| Co jak co, ale chyba o egocentryzm nie można Weil podejrzewać. Jak można
mówić o egocenryzmie w przypadku osoby, której niemalże cała twórczość wpadała do szuflady (bynajmniej nie przez brak posłuchu), która w swoich rozważaniach tak bardzo starała się nie eksponować swojej osoby (pomijam osobisty list do jezuity), która dzieliła los robotników, mimo, że wcale nie musiała tego robić, i która nie tylko z nimi pracowała, ale jeszcze oddawała im swoje pieniądze. Co do nerwicy ... Nie uważam, żeby była to nerwica. Była to pasja, a to dwie różne rzeczy. W swoich sądach jest trzeźwa. Nie zmienia ich co zdanie, jak osoba znerwicowana, ale ma je przemyślane i głębokie. W momencie, gdy zawierają sprzeczności, te sprzeczności są przemyślane. Dla mnie Weil jest w tym momencie odrobinę heglistką. Łączy przeciwstawne tezy w poszukiwaniu paradoksów, które przybliżają prawdę. |
|
![]() |
| [ Załóż swoją własną, darmową KSIĘGĘ GOŚCI ] |